czwartek, 4 lipca 2013

Mój pierwszy raz czyli czerwcowe denko :)

Witajcie :)

Długo się zastanawiałam czy w ogóle umieszczać post denkowy na swoim blogu. Z początku jakoś mnie to nie przekonywało ale stal się cud. Zauważyłam że dzięki takiemu postowi stanę się bardziej systematyczna będę zużywać wszystkie produkty do końca a nie otwierać po kilka na raz i zostawiać w szafce na zaś :)

A tak coś się ruszyło i stworzyłam moje pierwsze denko. 



Zużyci w tym miesiącu byli :



Odżywka do włosów Elisse Color Care zakupiona w Biedronce. Jej recenzje znaleźć możecie tu


Szarlotkowy peeling do ciała Farmona. Bardzo wydajny produkt który jeszcze nie raz zagości w mojej łazience. Recenzje znajdziecie tu :


Krem pielęgnacyjny Skarb Matki idealnie przydał się nam na cieplejsze dni do nawilżania małemu skóry ciała. Kilka słów o nim znajdziecie tu 


Blond Reflex Joanna oczywiście gościł u mnie do teraz. Co jakiś czas odświeżałam nim moje odrosty aż w końcu butla pękła. Musze teraz zaopatrzyć się w inne cudo identycznego pochodzenia. 
Recenzja jest tu:


Zapomniałam oczywiście o bublu Bielendy który na samym końcu okazał się nawet być dobrym produktem hm... chyba moje ślipaki się do niego przyzwyczaiły :)


Dream Fresh BB Maybelline. Najlepszy kosmetyk na letnia porę. A zarazem mój nr 1 w kremach BB. Na jego miejsce oczywiście wskoczył identyczny BB który czekał na swoja kolej już w kosmetyczce :)


Golden Rose Cat Walk maskara. Jedna z moich ulubionych idealnie wydłużająca rzęsy i świetnie rozczarowująca je.  Aż szkoda ze się skończyła bo była świetna :)


Nie duże to moje pierwsze denko ale zawsze coś :) Mam jednak nadzieje że te denka zmobilizują mnie do systematycznego zużywania kosmetyko. Bo jucz pomału zaczyna mi miejsca brakować na inne kosmetyki he he....

Miłego dnia :)

14 komentarzy:

  1. Z tym zbieraniem pustych opakowań po kosmetykach masz rację :)
    Fajne denko :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tych wszystkich produktów znam tylko peeling szarlotkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pyszności z Farmony zazdroszczę

    OdpowiedzUsuń
  4. Spore denko jak na Twój pierwszy raz.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja te wpisy o denkach uważam za głupie. Jeśli nie ma się o czym pisać to denko :( Nie mówię Ninka tu teraz o tobie bo świetnie piszesz, ale tak ogólnie.
    Nie wiem może ja mam inne podejście do sprawy.
    Kazdy robi to co lubi :)
    Ale mimo wszystko faktycznie duże i fajne denko
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. ajc Natka sama sie przekonasz za jakis czas ze jednak takie denko swietnie przekonuje do szybkiego zurzywania kosmetykow. Sama kiedys to uwazalam za glupie ale postanowilam ze sprobuje i sie udalo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. super denko ;) Ja kiedyś zrobiłam post denkowy, później miał być kolejny, ale jak mi się dziecko zaczęło dobierać do pustych opakowań, to zaczęłam je wyrzucać i z denka nici ;/
    Ale tak poza tym bardzo lubię czytać takie posty, bo wiem, jak ciężko jest je przygotować ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama chcialabym stworzyc projekt denko, ale wszystko zuzywam w tempie slimaczym i w sumie nie chce tego zmieniac ;) Czasem jak ogladam denka i widze np 3 zele pod prysznic, 2 kremy- to jestem przerazona. Ja to wydajnie zuzywam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. o tej maskarze GR czytałam same dobre opinie i gdyby nie spory zapas tuszy do rzęs chętnie bym ją sobie kupiła:)

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja bawełnę z bielendy bardzo polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo dobry krok, dla mnie blog bez denka jest dnem hehe:D żartuje tak fajnie mi się zrymowało, a tak serio, to świetna zabawa i tak jak piszesz wielka systematyczność i zużywanie do końca, dbamy o to same:)
    mam ochotę na szarlotkowy peeling

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne denko. Z powyższych miałam tylko płyn dwufazowy z Bielendy. ;)

    OdpowiedzUsuń