środa, 26 marca 2014

Małe przechwalanki czyli to co kochamy najbardziej zakupy oraz przesyłeczka :)

Witajcie po długiej nieobecności :)

Własnie zdałam sobie sprawę że mój blog pokrył się malutkimi pajęczynami aż wstyd. Ale i doszło do mnie że moje dziecko mi strasznie szybko rośnie a czas w którym pracowałam mogę powiedzieć że dla małego był stracony bo bez matki. Ciężko mi i dlatego nadrabiałam go jak tylko mogłam :)
I dlatego wszystko tak wynikło jak wynikło....

Za to dziś będę się chwalić małymi zakupami biedronkowo- apteczno- drogeryjnymi  :)


Będąc w biedronie na zakupach pokusiłam się tym razem na żel pod prysznic Oceania Aroma miód i mleko. Zapach i konsystencja świetna wiec czemu nie kupić. Miałam kiedyś inny zapach i mi się również podobał wiec chętnie powróciłam do tej marki :)


Natomiast najlepiej chyba jestem zadowolona z zakupionej tam torebki turkusowej. Ładna,poręczna a przede wszystkim pakowna a to ja uwielbiam najbardziej. Lubie jak wchodzi mi do niej dosłownie wszystko a ta spełnia swoje zadanie. Kosztowała mnie aż 15 złotych po przecenie ale było warto. Jest cudowna :)





Nie zabrakło również u nas w domku produktów marki Oillan. Jak już wiecie jestem ambasadorka tej marki ale i jestem jej wierna od kilku lat. Postanowiłam uzupełnić sobie zapasy przecież się to nigdy nie straci a wręcz pomoże :)

W osiedlowej aptece zaopatrzyłam się w :


* Emulsje natłuszczającą do kąpieli dermatologicznej z 64 % parafiny ciekłej. Idealny natłuszczasz do ciała :)
Cena ok 33 zł.

* Płyn do mycia i kąpieli 2 w1  od pierwszych dni życia 400 ml za 31,50 

* Balsam intensywnie natłuszczający 30 % kompleksu natłuszczającego. Tylko na fotce bez opakowania kartonowego poniewaz gdzieś mi je dziecko wyniosło :P
Cena za balsam bardzo przystępna 15 zł za opakowanie 200 ml. 

Polecam produkty bo są świetne :)

A w drogerii połasiłam się tylko na odżywkę do włosów Gliss Kur Ultimate Repair z 3x większym kompleksem keratyny. Nie nacieszyłam się nią zbytnio długo bo mąż mi ja skonfiskował i było tyle :P

Na sam koniec pochwalę Wam się mała wygrana na blogu u Lady Colours Life :)
W jej rozdaniu udało mi się zdobyć kosmetyki marki Rimmel a mianowicie:
Tusz oraz czarna kredkę zamknięta w ładnym pakieciku.


 Koleżanka dorzuciła od siebie do wygranej jeszcze lakierek do paznokci Wibo oraz kredkę marki Yves Rocher oraz srebrny eyeliner również marki Rimmel. 



Powiem Wam że strasznie się ucieszyłam z wygranej ponieważ twierdze ze mnie nic w ostatnim czasie nic dobrego mnie nie spotkało. Całe życie mam pod górę i chyba się nie zapowiada się to na jakaś zmianę w przyszłości. Może kiedyś... 

Dobra już nie marudzę :)
Powiedzcie co Was spotkało miłego w tym tygodniu albo wcześniej ?:)

Miłego wieczorku :)


10 komentarzy:

  1. No gratuluję wygranej aż zazdraszczam :)))
    Mam nadzieję, że odkurzysz bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki :)
      Odkurze odkurze włąsnie sie za to biore :)

      Usuń
  2. ależ piękna ta torebka, kolorek boski!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna wygrana :) I zakupy widać udane. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też lubię duże i pojemny torby :) Twoją jest bardzo fajna :)
    Co do miłych rzeczy w tym tygodniu, to dzisiaj zakończyłam kurs na aplikacje internetowe i zdałam egzamin :) Dostałam dyplomy i certyfikat i jestem zadowolona :) ale szkoda, że szkolenie już się skończyło, bo fajnie było :)

    OdpowiedzUsuń
  5. 15zł za torebkę! rewelacja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jaka mocna aż sama nie wierze :)

      Usuń
  6. Gratuluję, same cudowności masz....

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne nowości, torebkę nabyłaś na świetnej promocji!

    OdpowiedzUsuń