wtorek, 16 kwietnia 2013

O masełku które dla mojego ciała jest dotykiem przyjemności :)

Witajcie :)

Na początek może i Was się zapytam. Tez taka śliczna wiosna u Was zagościła  U mnie na termometrze widnieje 16 stopni. Jest milo cieplutko i słonecznie. Normalnie aż chce się żyć :)

W jednym z pudelek marcowego Shiny Boxa znalazłam masełko do ciała marki Delia.Ja mam prawie brązujące z ekstraktem z orzecha włoskiego. A dziś przychodzę do Was z recenzja tego oto cuda.

Producent o swoim produkcie:

Cel:
Intensywna pielęgnacja skóry z delikatnym efektem brązujący.

Specjalna formuła ochronnego masła ciała nadaje skórze równomierny, delikatny odcień opalenizny bez narażania skóry na szkodliwe działanie promieni słonecznych. Regularne używanie wynika w naturalny i zmysłowy tan skóry.


Składniki aktywne:

• Orzech ekstrakt zapewnia skórze naturalny, stopniowo brązujący efekt. 
• Natural Complex SWS na bazie naturalnych wosków, masła shea i oleju sojowym dodatkowo zapewnia doskonale obchodzi i odżywiania skóry.


Wynik:

Doskonale nawilża i wygładza skórę ciała w słonecznym cieniu.

200 ml


Opakowanie :

Masełko znajduje się w białym dość ładnym plastikowym okrągłym opakowaniu o pojemności 200 ml. Masełko po odkręceniu pudelka jest dość szczelnie zamknięte wiec spokojnie widać ze nikt wcześniej z niego nie korzystał. Same opakowanie jest dość delikatne, ładny design z orzechem w tle bardzo mi się podoba. 


Zapach i konsystencja :

Jak dla mnie powiem Wam szczerze ze nienawidzę do ciała rzeczy które maja intensywny zapach. To masełko zaś jest delikatne dla noska i nie tylko.Bardzo milutko pachnie orzechem włoskim  Hm... czasem by się miało ochotę wprost go spróbować :)
Kolor masła w opakowaniu jest żółty, taki dość delikatny. 



 Również konsystencja masła jest fajna delikatna. Nie obciąża skory ani nie daje efektu ciężkości jak niektóre balsamy. 


Skład :


Moja opinia :

Masełko od razu po otworzeniu paczuszki poszło w ruch. Szczerze bardzo zaciekawiło mnie to jakie będzie własnie z orzechem włoskim  Nie raz już zdarzyło mi się kupować produkty brązujące ale zawsze wszystko kończyło się klapa. To jednak masło okazało się idealne pod każdym względem.

Preparat bardzo dobrze rozprowadza się po skórze. Jego delikatna konsystencja bardzo szybko wchłania się w skore ciała. Masełko daje skórze świetne nawilżenie przez długi długi czas.
Po za tym nasza skora pachnie bardzo fajnie orzechem włoskim co mi się również bardzo podoba.


Co jeszcze? Skoro jest to masełko z ekstraktem z orzecha włoskiego to również musi nadawać lekki efekt brązujący  Pewnie ze tak. Może nie widać go od razu ale po jakimś czasie ukazuje się oczom delikatna a do tego równomierna opalenizna. Nie ma przy tym masełko żadnych niespodzianek. Nie wiem czy niektóre z Was miały kiedykolwiek styczność z balsamami brązującymi  Niektóre z nich fajnie brązują ale to się tez wiąże z tym iż  na ciele pojawiają się brązowe plamy, a na naszych ubraniach pozostają brązowe ślady. A w przypadku tego masełka nie ma nic. Ani nie ma plam na ciele a ubrania są czyste pod każdym względem.

Jeszcze może wspomnę o jego zmywalności  Zauważyłam ze schodzi praktycznie cale podczas kąpieli.  Nie ma niespodzianek. A woda he he również jest brązowa jak nasze ciałko wcześniej.
Czyli moim zdaniem jest świetny.
Testując go nie doszukałam się żadnych minusów. Wiec mogę powiedzieć ze jest świetne pod każdym względem.


Podsumowując :

Masło z Delli  jest pierwszym produktem tej marki jaki mam. Z początku troszkę się obawiałam jak będzie masełko współgrać z moja alergiczna skora ale okazało się to całkiem zbędne. Skora dzięki niemu skóra jest nawilżona pod każdym względem i nie swędzi tak jak przy innych produktach. A co najważniejsze efekt lekkiej opalenizny na ciele i te czyste ubrania zwala mnie z nóg  Podoba mi się to masło i na pewno nie raz do niego wrócę.

A Wy dziewczyny miałyście okazje mieć to masło u siebie?


14 komentarzy:

  1. Wygląda bardzo ciekawie :) Zaciekawiła mnie ta lekka opalenizna, bo raczej unikam słońca, ale smaruję się produktami wywołującymi lekki odcień, żeby już tak nie straszyć jak śmierć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Opakowanie bardzo interesujące, konsystencja prawdziwego masła a do tego jestem bardzo zdziwiona, że masło to nadaje lekko opalony wygląd skórze. Chyba się na nie skuszę bo nie miałam masła z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda bardzo kusząco - konsystencja, nawilżenie i obietnica opalenizny. Poza tym narobiłaś mi apetytu na orzechy włoskie :)

    Do mnie też w końcu dotarła piękna wiosna! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Skoro delikatnie brązuje to chyba coś dla mnie. Wiecznie bladej z uczuleniem na słońce :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używam kosmetyków brązujących, aczkolwiek to masełko wygląda smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Orzech włoski, musi ładnie pachnieć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Maseła brązującego nie widziałam nigdzie wcześniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zainteresowałaś mnie tym masłem strasznie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie bym się skusiła na to masełko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. no proszę, podoba mi się to jego lekko brązujące działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. też je polubiłam, wygląda jak margaryna:)

    OdpowiedzUsuń
  12. oj niestety nie, ale dobre z pewnością jak tak zachwalasz:)

    http://www.podrozpokrainieherbaty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. zapraszam na konkurs http://pasjekaroliny.blogspot.com/2013/04/mini-rozdanie-z-okazji-200-obserwatorow.html

    OdpowiedzUsuń
  14. produkt jakiego szukam, daje efekt delikatnej opalenizny i nadaje sie do skóry alergicznej:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń