sobota, 16 marca 2013

Wszyscy maja Colorame- mam i ja :D

Odkąd się pojawiły na naszym rynku mowa o lakierach Maybelline New York Colorama zawsze chciałam je mieć... Czemu? Bo jestem nie dość ze maniaczka marki Maybelline to jeszcze lakieroholiczka...

Z dostępnością było troszkę gorzej bo niestety mieszkam troszkę dalej od miasta a w Biedronie jak były to rozeszły się jak świeże bułeczki i zostałam.... no z niczym.

Teraz mam 2 swoje odcienie jakie dostałam na zakończenie edycji MNY Trends i się Wam nimi pochwale z mała recenzja :)




W swoim posiadaniu mam dwa odcienie. Jeden kolorku czerwonego z nr 155 zaś drugi granatowy z drobinkami świecącymi nr 80.


Co o nich sadze?

Nie wiem czy pamiętacie ale kiedyś już Maybelline miało Colorame w swoim zasięgu  Może to było jakieś 3 albo ze cztery lata do tylu. Wtedy była całkiem inna. Mniejsza buteleczka mały standardowy pędzelek i kolorki tez mniej soczyste niż te teraz. 

A teraz Colorama ma bardzo ładne przezroczyste opakowanie przez które pięknie widać odcień lakieru jaki posiadamy. Pędzelek już jest o wiele grubszy. Bardzo dobrze się nim maluje, fajnie pokrywa płytkę paznokcie już za pierwszym razem. Bardzo szybko schnie wiec jak ktoś potrzebuje może spokojnie jeszcze jedna warstwę nałożyć na płytkę dla lepszego efektu. 

Lakierek po wyschnięciu bardzo pięknie się na paznokciach błyszczy  Nadaje im nowy lepszy wygląd oraz przyciąga oko innych osób. Oczywiście tylko zachęca innych do jego zakupu.
Kolorki? Kolorek czerwony tak bardziej przechodzi pod pomarańcz ale jest super naturalny zaś granatowy bajer zawiera świecące drobinki które później po wyschnięciu są bardzo widoczne na płytce. 



Przejdźmy może jeszcze do wytrzymałości  Z nią może jest troszkę gorzej. Producent zapewnia nas ze lakier na paznokciach wytrzymuje max 7 dni. No niestety własnie tak nie jest. Przy maksymalnych pracach matki polki czyli mnie lakier max utrzymywał się na moich paznokciach ok 4- 5 dni. Po tym czasie po prostu odchodził płatami z całej płytki. Wiec jedna rzecz za nami. 

Jeśli zaś chodzi o zmywalność to rewelacja. Szybko bez problemu schodzi z płytki nie barwiąc jej ani nie pozostawiając za sobą niczego nie przyjemnego. 

Lakierki fajne nie powiem ale z ta wytrzymałością mogłoby być o wiele lepiej. 
Chodź i tak uważam ze ta Colorama co była kiedyś a ta Colorama co jest teraz jest o wiele lepsza i o wiele efektywniejsza ze swoimi kolorkami :)

Na koniec mały pokaz lakierowy na moich paznokciach :)





Macie w swoim posiadaniu jakieś odcienie? Może mi powiecie co Wy o nich sadzicie? 

Miłego weekendu babeczki moje :)



16 komentarzy:

  1. ja ich nie miałam, ale kolorki wyglądają bardzo ładnie i intensywnie.
    Pozdrawiam Maya

    OdpowiedzUsuń
  2. To chyba kwestia koloru, ja wzięłam sobie w promocji w Ross kupiłam. Biały i taki niemal czarny, wpadający w wiśnie i,,,ten biały jest jak woda. Dosłownie, w życiu nie widziałam takiego lakieru O_o Krycie, chyba nie muszę wpsominać :/
    Ten ciemny ok, ale też jak na mój gust bardzo żadki

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmm kolory nie zrobiły na mnie wrażenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie w biedronie to nigdy nic nie ma, jak szukam co dziewczyny polecają:/

    OdpowiedzUsuń
  5. Trwałość 4-5 dni, to nie tak źle, kolor czerwony chyba najlepszy, taki klasyk.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne, energetyczne kolorki :) Ja niestety nie przepadam za tymi lakierami :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne kolorki :) Ja jeszcze nie mam żadnego z tej serii...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam w kolorze 91. taki coralowy kolor ;) Ale jeszcze nie używałam, więc może już niedługo machnę nim [pazurki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. widziałam je w Biedro ale nei kupiłam..i teraz żałuję :(

    OdpowiedzUsuń
  10. electric blue mam i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja jeszcze nie mam , ale mam w planach wypad na zakupy , wiec pewnie się skuszę zwłaszcza ze kolory bardzo fajne

    OdpowiedzUsuń
  12. zostałaś otagowana:) http://lusia1982.blogspot.com/2013/03/tag-liebster-blog-award_20.html#more

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam jeszcze tych lakierów, ale zaciekawiłaś mnie nimi :)

    OdpowiedzUsuń